Aktualności

Złoty wiek kubańskiej armii: Gdy Hawana trzęsła trzema kontynentami

person Autor: Tobiasz Małysa calendar_today 13 stycznia 2026 schedule 17 min czytania visibility 5 wyświetleń

Sty­czeń 2026. Pod­czas amerykańskiej oper­acji w Wenezueli ginie 32 kubańs­kich ofi­cerów, ostat­nich karaib­s­kich strażników wenezuel­skiego reżimu. To sym­bol­iczny koniec pewnej epo­ki. Siły zbro­jne Kuby nie dys­ponu­ją obec­nie potenc­jałem porówny­wal­nym z tym sprzed kilku dekad, gdy akty­wnie angażowały się w oper­ac­je mil­i­tarne poza grani­ca­mi kra­ju; zarówno na kon­ty­nen­cie afrykańskim, na Bliskim Wschodzie, jak i w państ­wach Amery­ki Łacińskiej oraz regionu karaib­skiego. Ale kiedyś było inaczej. Fidel Cas­tro wysyłał swo­je dywiz­je na dru­gi koniec świa­ta, a kubańs­cy żołnierze wal­czyli w najwięk­szej bitwie afrykańskiej od cza­sów II wojny świa­towej. Oto his­to­ria zło­tych lat tej najbardziej nieoczeki­wanej potę­gi mil­i­tarnej Amery­ki Łacińskiej.

Najważniejsze, to zdobyć doświad­cze­nie

Październik 1963. Algieria, świeżo po uzyska­niu niepodległoś­ci, wchodzi w kon­flikt graniczny z Marok­iem, rozpoczy­na­jąc tzw. „wojnę piaskową”. Fidel Cas­tro pode­j­mu­je decyzję, która zaskoczy świat: Kuba wysyła wojsko na dru­gi koniec Atlantyku. Do por­tu w Algierze przy­by­wa 686 kubańs­kich „dorad­ców”. Na pokładach okrętów zna­j­du­ją się 22 czoł­gi T‑34, a pon­ad­to dzi­ała prze­ci­wlot­nicze, moździerze. To pier­wsza duża zagranicz­na inter­wenc­ja kubańskiej armii, i co najważniejsze udana. Kubańczy­cy nie tylko wal­czą. Ich instruk­torzy szkolą algier­ską armię, lekarze orga­nizu­ją pomoc medy­czną, a tech­ni­cy napraw­ia­ją sprzęt radziec­ki. Po zakończe­niu mis­ji Cas­tro nakazu­je pozostaw­ić w Algierii cały przy­wieziony sprzęt wojskowy, w tym czoł­gi i wozy bojowe. To gest sol­i­darnoś­ci, ale też demon­strac­ja siły: Kubę stać na takie poświęce­nie.

Poraż­ka nad jeziorem Tan­gani­ka

24 kwiet­nia 1965. Che Gue­vara, min­is­ter prze­mysłu Kuby i leg­en­darny dowód­ca rewolucji, lądu­je w Kon­go nad jeziorem Tan­gani­ka. Przy­by­wa incog­ni­to, z niewielką grupą kubańs­kich ofi­cerów. Ostate­cznie siły kubańskie w Kon­go osiągnęły liczbę od 100 do 200 żołnierzy, głównie Afro-Kubańczyków. Mis­ja? Wesprzeć ruch mark­sis­tows­ki „Sim­ba” w walce z rzą­dem wspier­anym przez Bel­gię i USA. Gue­vara zrze­ka się kubańskiego oby­wa­telst­wa i wszys­t­kich funkcji rzą­dowych, deklaru­jąc, że jego jedynym obow­iązkiem jest wal­ka z impe­ri­al­izmem.

Ernesto “Che” Gue­vara pod­czas mis­ji par­tyzanck­iej w Kon­go w 1965 roku. Gue­vara przy­był 24 kwiet­nia 1965 nad jezioro Tan­gani­ka z grupą kubańs­kich ofi­cerów, aby wesprzeć ruch Sim­ba. Mis­ja zakończyła się niepowodze­niem po sied­miu miesią­cach, ale dostar­czyła cen­nych doświad­czeń, które Kuba wyko­rzys­ta dekadę później pod­czas oper­acji Car­lota w Angoli.
Źródło: http://rachel.education.gov.ck/wikip/images/2303/230306.jpg.htm

Ale rzeczy­wis­tość okazu­je się bru­tal­na. Pow­stanie Sim­ba już dogo­ry­wa, rozbite przez białych najem­ników i odd­zi­ały kongi­jskiej armii. Kubańczy­cy mimo to próbu­ją szkolić kongi­js­kich par­tyzan­tów, ale ci są słabo zmo­ty­wowani. Gue­vara planował jedynie doradzt­wo, a kończy walką ramię w ramię z rebe­lianta­mi. Po sied­miu miesią­cach mis­ja się kończy. Che po ewakuacji przez Tan­zanię i Pragę wraca do Kuby, przygnębiony porażką. Ale Kuba wycią­ga wnios­ki.

Kon­go-Braz­zav­ille

Równole­gle, w maju 1965, Kuba wysłała 250 żołnierzy do Kon­go-Braz­zav­ille (Repub­li­ka Kon­ga), znacznie mniejszego i sta­bil­niejszego kra­ju, niż oga­r­nięte chaosem Kon­go-Kin­sza­sa po drugiej stron­ie rze­ki Kon­go. Ta mis­ja była znacznie bardziej udana niż katas­tro­fal­na wyprawa Che Gue­vary. Miejs­cowy rząd fak­ty­cznie chci­ał kubańskiej pomo­cy. Prezy­dent Alphonse Mas­sam­ba-Débat, mark­sista o pro­radzieck­iej ori­en­tacji, potrze­bował wspar­cia w budowie nowoczes­nej armii. Kubańczy­cy otrzy­mali bazę treningową, zaplecze logisty­czne i pełną swo­bodę dzi­ała­nia; Było to coś, czego Che Gue­vara nigdy nie miał w kongi­jskiej dżungli.

Kon­go-Braz­zav­ille graniczyło z angol­ską enklawą Cabin­da i miało kluc­zowe znacze­nie strate­giczne. Kubańczy­cy szkolą lokalną armię, ale, co kluc­zowe, sześ­ciu z nich zosta­je przy­dzielonych do szkole­nia par­tyzan­tów angol­skiego MPLA. Wal­czyło ono z Por­tu­gal­czyka­mi po drugiej stron­ie grani­cy, Ango­la była wów­czas bowiem jeszcze kolonią por­tu­gal­ską, a MPLA prowadz­iło wojnę par­tyzancką od 1961 roku.

To właśnie te doświad­czenia staną się fun­da­mentem pod oper­ację Car­lota dziesięć lat później. Kubańs­cy instruk­torzy budu­ją sieć kon­tak­tów, uczą się afrykańskiej specy­fi­ki wal­ki, poz­na­ją teren. Gdy w 1974 roku w Por­tu­galii dochodzi do rewolucji goździków, a Lizbona zapowia­da wyco­fanie się z Angoli, Kuba już od dekady ma na miejs­cu swoich ludzi. Rok później, gdy MPLA będzie potrze­bowało pomo­cy prze­ci­wko armii połud­niowoafrykańskiej i zairskiej, Kura będzie gotowa.

I po drugiej stron­ie zwrot­ni­ka

Październik 1973. Pod­czas wojny Jom Kip­pur Egipt i Syr­ia ataku­ją Izrael. ZSRR wspiera swoich arab­s­kich sojuszników, ale Cas­tro idzie dalej: Kuba wysyła do Syrii 4 tys. żołnierzy, w tym batal­ion pancerny, wraz z helikoptera­mi i czołga­mi. To pier­wsza kubańs­ka inter­wenc­ja na Bliskim Wschodzie. I zarazem demon­strac­ja, że Hawana jest gotowa wal­czyć w dowol­nym miejs­cu na świecie. Kubańs­cy żołnierze wal­czą ramię w ramię z Syryjczyka­mi. Zało­gi kubańs­kich czołgów uczest­niczą w star­ci­ach z Izrael­czyka­mi na Wzgórzach Golan pod­czas wojny na wycz­er­panie, która trwa od sty­cz­nia do czer­w­ca 1974.

Kubańskie straty są znaczne: 180 zabitych i 250 ran­nych. Po pod­pisa­niu w maju 1974 porozu­mienia o rozdzie­le­niu sił między Izraelem a Syrią, kubańs­ka bry­ga­da pancer­na pozosta­je w Syrii do sty­cz­nia 1975, szkoląc syryjskie zało­gi czołgów. Mis­ja kończy się, ale przesłanie jest jasne: kubańs­ka armia stała się glob­al­nym graczem. Doświad­cze­nie zdobyte na Wzgórzach Golan będzie bez­cenne rok później, gdy kubańskie czoł­gi ruszą do wal­ki w Angoli.

Bo rewoluc­ja to towar eksportowy

Maj 1967. W tzw. incy­den­cie w Machu­ru­cu­to, Wenezuel­s­ka Gwar­dia Nar­o­dowa i wojsko starły się z 12-osobowym odd­zi­ałem Kubańczyków szkolą­cych miejs­cowych rebe­liantów. Kubańczy­cy usiłowali wywołać rewolucję w Wenezueli na wzór kubańs­ki, ale mis­ja upa­da. Incy­dent ten prowadzi do pogorszenia sto­sunków dyplo­maty­cznych. Ale Kuba nie rezygnu­je z eksportu rewolucji. Zmienia tylko tak­tykę. Zami­ast małych odd­zi­ałów dyw­er­syjnych, w przyszłoś­ci będzie wysyłać całe dywiz­je pancerne.

W lat­ach 1967–1975 Kuba utrzy­mu­je stały kon­tyn­gent 60 żołnierzy w Gwinei-Conakry, w tym grupę pilotów. W lat­ach 80. kubańs­cy dorad­cy wojskowi szkolą nikaraguańs­kich san­din­istów w walce z finan­sowany­mi przez USA con­tras. Do 1975 kubańs­ka armia przeszkoliła tysiące par­tyzan­tów na trzech kon­ty­nen­tach. Jej ofi­cerowie znali afrykańską dżunglę, bliskowschod­nie pustynie i latynoamerykańskie góry. Żad­na inna armia w region­ie nie miała takiego doświad­czenia. Gdy 5 listopa­da 1975 pier­wsze kubańskie trans­porty wylą­du­ją w Luandzie, nie będą to żół­todzio­by. To weterani Algierii, Kon­ga i Syrii. Najbardziej doświad­c­zonej bojowo armii Amery­ki Łacińskiej, gotowej na najwięk­szą inter­wencję w swo­jej his­torii.

Oper­ac­ja Car­lota

Listopad 1975. Luan­da płonie. Trzy angol­skie ruchy wyz­woleńcze wal­czą o władzę w byłej już kolonii por­tu­gal­skiej. Połud­niowoafrykańs­ka armia przekracza granicę, a zairskie kolum­ny pancerne suną z półno­cy. Wyda­je się, że mark­sis­tows­ki MPLA może odliczać już swo­je ostat­nie godziny. To wtedy Fidel Cas­tro pode­j­mu­je decyzję, która wstrząśnie geopoli­tyką Afry­ki na następ­ne 16 lat. W tym cza­sie, przez Angolę przewinie się praw­ie 430 tysię­cy „dorad­ców”, w tym 377 tysię­cy żołnierzy i pon­ad 50 tysię­cy pra­cown­ików cywilnych (lekarzy, nauczy­cieli, tech­ników). Kubańskie straty wyniosą około 10 tys. zabitych, ran­nych i zagin­ionych łącznie. Pro­por­cjon­al­nie do licz­by lud­noś­ci, to więcej niż poświęce­nie Stanów Zjed­noc­zonych w Wiet­namie.

Mapa przed­staw­ia­ją­ca sytu­ację pod­czas wojny domowej w Angoli w okre­sie październik-grudzień 1975 roku, tuż przed oper­acją Car­lota. Widoczne są tery­to­ria kon­trolowane przez MPLA (czer­wony), FNLA (niebies­ki) i UNITA (żół­ty), oraz kierun­ki ataków połud­niowoafrykańs­kich i zairs­kich. 5 listopa­da 1975 roku rozpoczęła się kubańs­ka inter­wenc­ja wojskowa, która zmieniła bieg kon­flik­tu.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Angolan_Civil_War_(October_-_December_1975).svg

5 listopa­da 1975 rozpoczy­na się oper­ac­ja Car­lota. Była to najwięk­sza zagranicz­na inter­wenc­ja w his­torii Amery­ki Łacińskiej. Pier­wsze kubańskie trans­porty An-22 i Il-76 lądu­ją w Luandzie, wyrzu­ca­jąc na płytę lot­niska żołnierzy 1. Batal­ionu Spec­jal­nego. Do koń­ca roku na afrykańskiej zie­mi stanie 10 tys. kubańs­kich żołnierzy, a w kole­jnym roku ich licz­ba wzrośnie do 36 tys. Ale Kubańczy­cy nie przy­jechali jako dorad­cy. Przy­byli aby wal­czyć. Ich T‑55 i BTR-60 naty­ch­mi­ast rusza­ją do wal­ki. Już w listopadzie 1975 kubańsko-angol­skie zgrupowanie odpiera atak sił FNLA wspier­anych przez Zair i połud­niowoafrykańską arty­ler­ię w bitwie pod Quifan­gon­do. Siły FNLA i Zairu tracą 100–150 zabitych i około 200 ran­nych. Połud­niowoafrykańs­ka arty­le­ria wyco­fu­je się do por­tu Ambriz. To przełom w wojnie.

Woj­na w Ogade­nie

W 1977 Soma­lia dokonu­je inwazji na etiop­ską prow­incję Ogaden. Wojs­ka Sia­da Bar­rego, uzbro­jone w radzieck­ie T‑55 i BMP, szy­bko zaj­mu­ją 90% tery­to­ri­um. Etiop­s­ka armia roz­pa­da się. Jej moskiews­ki sojusznik zwraca się do Hawany z prośbą o pomoc. Cas­tro wysyła około 20 tys. „dorad­ców”: całą 1. Kubańską Dywiz­ję Pancerną. W sty­czniu 1978 kubańsko-etiop­s­ka ofen­sy­wa rozpoczy­na się od inten­sy­wnych bom­bar­dowań. Kubańskie T‑55 i T‑62, wsparte przez etiop­skie BTR-152, przeła­mu­ją lin­ie soma­l­i­jczyków.

Kubańs­ka zało­ga arty­lerii pod­czas wojny w Ogade­nie (1977–1978). Kuba wysłała około 20 000 żołnierzy do Etiopii, aby pomóc ode­przeć soma­l­i­jską inwazję. To jed­na z wielu kubańs­kich inter­wencji wojskowych w Afryce pod­czas zim­nej wojny. Zdję­cie pochodzi z pub­likacji CIA “Cuban Armed Forces and the Sovi­et Mil­i­tary Pres­ence” z 1982 roku.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cubans_in_Ogaden1.JPG

24 sty­cz­nia 1978 kubańsko-etiop­skie zgrupowanie rozpoczy­na natar­cie w północ­nym Ogade­nie. Kubańskie haubice 2S1 Goździk i dzi­ała samo­bieżne 2S3 Akac­ja niszczą soma­l­i­jskie pozy­c­je. Po tygod­niu walk Soma­l­i­jczy­cy odnoszą duże straty. Do mar­ca 1978 cały Ogaden zosta­je wyz­wolony. Ale Kubańczy­cy nie tylko wal­czą. Ich inżynierowie budu­ją mosty, lekarze leczą ran­nych, a instruk­torzy szkolą etiop­ską armię. To kom­plek­sowe zaan­gażowanie, które cemen­tu­je wpły­wy Kuby w Afryce Wschod­niej. 9 mar­ca 1978 Siad Barre nakazu­je wyco­fanie. Całkowi­ta licz­ba ofi­ar wojny sza­cow­ana jest na 60 tys. osób, w tym 20 tys. soma­l­i­js­kich żołnierzy i bojown­ików

Bit­wa o Cass­ingę

Bit­wa o Cass­ingę (4 maja 1978) pokaza­ła bru­tal­ną rzeczy­wis­tość wojny w Angoli. Cassin­ga, położona około 250 km na północ od grani­cy namibi­jskiej, była główną bazą szkole­niową SWAPO (Orga­ni­za­cji Ludu Afry­ki Połud­niowo-Zachod­niej), namibi­jskiego ruchu wyz­woleńczego wal­czącego o niepodległość od RPA. W obozie tym stacjonowało około 4000 osób: par­tyzan­ci, instruk­torzy, ale również cywile, kobi­ety i dzieci uchodźców z Namibii.

Grafi­ka przed­staw­ia­ją­ca relac­je między Kubą, Angolą i Połud­niową Afryką w lat­ach 1975–1990. Przez 16 lat pon­ad 300 000 kubańs­kich żołnierzy służyło w Angoli, wspier­a­jąc rząd MPLA prze­ci­wko siłom UNITA i połud­niowoafrykańskiej armii.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cuba,_Angola,_and_South_Africa,_1975-1990.png

Połud­niowoafrykańs­cy spadochro­niarze z eli­tarnej jed­nos­t­ki przeprowadzili zma­sowany atak powi­etrzny, desan­tu­jąc się bezpośred­nio na obóz. Oper­ac­ja „Rein­deer” była częś­cią szer­szej połud­niowoafrykańskiej kam­panii mającej zła­mać SWAPO przed zbliża­ją­cy­mi się negoc­jac­ja­mi o niepodległoś­ci Namibii. W obozie stacjonował kubańs­ki batal­ion dorad­ców wojskowych, który znalazł się w cen­trum ataku. Kubańczy­cy ponieśli straty, ale ich opór, wraz z obroną par­tyzan­tów SWAPO, poz­wolił na ewakuację więk­szoś­ci osób z obozu. W odpowiedzi kubańskie MiG-21 bom­bar­du­ją bazy RPA w północ­nej Namibii, a Ango­la ofic­jal­nie oskarża RPA o „akt agresji i ludobójst­wa”. Bit­wa o Cass­ingę stała się sym­bol­em bru­tal­noś­ci wojny w region­ie i jed­nym z najbardziej kon­trow­er­syjnych wydarzeń kon­flik­tu angol­sko-namibi­jskiego. Do dziś dzień 4 maja obchod­zony jest w Namibii jako „Cassin­ga Day”, czyli dzień pamię­ci o ofi­arach.

Kubańs­ka fala

Najbardziej znana z bitew angol­skiego teatru wojny, Cuito Cua­navale (14 sierp­nia 1987 – 23 mar­ca 1988), stała się najwięk­szą bitwą kon­wencjon­al­ną w Afryce od cza­sów II wojny świa­towej. Po sied­miu miesią­cach walk bit­wa kończy się tak­ty­cznym patem. SADF (z ang. Połud­niowoafrykańskie Siły Obrony) osią­ga­ją swój cel: pow­strzy­manie ofen­sy­wy FAPLA na Mav­ingę. Ale nieste­ty nie uda­je się wyprzeć sił kubańsko-angol­s­kich z pozy­cji wschod­nich od Cuito Cua­navale. Połud­niowa Afry­ka traci około 43–86 żołnierzy, pod­czas gdy UNITA ponosi około 3 tys. zabitych. Straty FAPLA wynoszą około 4768 zabitych, a kubańskie 42 zabitych.

Mon­taż zdjęć z bitwy o Cuito Cua­navale (1987–1988). U góry: zniszc­zony czołg T‑54/T‑55 angol­skiej lub kubańskiej armii, zdoby­ty przez połud­niowoafrykańskie siły zbro­jne (SADF). Bit­wa o Cuito Cua­navale była najwięk­szą bitwą kon­wencjon­al­ną w Afryce od cza­sów II wojny świa­towej i punk­tem zwrot­nym w walce z rzą­dem RPA.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cuito_Cuanavale_Montage.jpg

Choć bit­wa o Cuito Cua­navale była tak­ty­cznie nierozstrzyg­nię­ta, jej kon­sek­wenc­je poli­ty­czne były znaczne. Połud­niowa Afry­ka, po raz pier­wszy od dekad, została zmus­zona do przys­tąpi­enia do negoc­jacji z czarną Afryką na równych warunk­ach. W 1991, kil­ka miesię­cy po zwol­nie­niu z więzienia, Nel­son Man­dela odwiedza­jąc Hawanę, aby oso­biś­cie podz­iękować Fide­lowi Cas­tro za wspar­cie dla wal­ki z rzą­dem RPA, a szczegól­nie za inter­wencję kubańs­kich sił zbro­jnych w Angoli, powiedzi­ał: „Zwycięst­wo w Cuito Cua­navale było punk­tem zwrot­nym dla wyz­wole­nia naszego kon­ty­nen­tu i mojego nar­o­du”. Dodał także: „Po raz pier­wszy kraj przy­był z innego kon­ty­nen­tu nie po to, aby coś zabrać, ale po to, aby pomóc Afrykanom w osiąg­nię­ciu wol­noś­ci”.

Sym­bo­l­i­ka bitwy była bowiem jas­na: wojs­ka RPA nie były już niezwyciężone. To bit­wa o Cuito Cua­navale otworzyła drogę do negoc­jacji, które w grud­niu 1988 doprowadz­iły do Porozu­mienia Nowo­jorskiego. Kuba zobow­iąza­ła się do wyco­fa­nia wszys­t­kich swoich wojsk z Angoli do 1991. RPA zobow­iąza­ło się z kolei do wyco­fa­nia z Namibii i zaprzes­ta­nia wspiera­nia UNITA. Namib­ia uzyskała niepodległość w 1990. Zwycięst­wo komu­nisty­cznych „dorad­ców” w Angoli nie doprowadz­iło do upad­ku rzą­du RPA bezpośred­nio, ale być może zła­mało mit o niezwyciężonej białej armii w Afryce.

Grena­da

Październik 1983. Na małej wyspie w Karaibach dochodzi do zamachu stanu. Na Grenadzie stacjonu­je 784 kubańs­kich robot­ników budu­ją­cych nowy port lot­niczy. Ronald Rea­gan decy­du­je się na inter­wencję. 25 październi­ka 1983 rozpoczy­na się oper­ac­ja „Urgent Fury”. Pon­ad 5 tys. amerykańs­kich żołnierzy lądu­je na wyspie. Kubańczy­cy nie mają szans. Ich uzbro­je­nie ogranicza się do kara­binów AKM i kilku kara­binów maszynowych. Mimo to, pod dowództwem pułkown­i­ka Pedra Tor­toló Comasa, zaj­mu­ją pozy­c­je obronne wokół por­tu lot­niczego. W ciągu kilku dni oper­acji ginie 24 Kubańczyków i 21 grenadz­kich żołnierzy i 24 cywilów. Pozostali kapit­u­lu­ją. Poraż­ka w Grenadzie kończy kubańskie marzenia o wpływach w Ameryce Łacińskiej. Pokazu­je, że bez radzieck­iego para­so­la Kuba nie jest w stanie konkurować z USA w ich włas­nej stre­fie wpły­wów.

Mech­a­nizm kubańskiej potę­gi

Jak mała, 10-mil­ionowa wys­pa mogła utrzy­mać 50-tysięczną armię w Afryce? ZSRR finan­sował kubańską obec­ność w Angoli, pokry­wa­jąc kosz­ty sza­cow­ane na około 400 mil­ionów dolarów rocznie. Kuba dostawała nowoczes­ny sprzęt: T‑72, BMP‑1, MiG-23, sys­te­my prze­ci­wlot­nicze SA‑6. Warto tutaj zauważyć, że mimo deklaracji ide­o­log­icznych, inter­wenc­je były częs­to po pros­tu dobrym biz­ne­sem dla kubańskiego rzą­du.

MPLA płacił Kubie w ropie naftowej. Kubańs­cy żołnierze byli de fac­to najem­nika­mi, ale ide­o­log­icznie umo­ty­wowany­mi. W Kubie służ­ba wojskowa pon­ad­to była chlubą. Kubańczy­cy wal­czyli w Kon­go w lat­ach 60., w Algierii, w Wenezueli. Do 1975 roku mieli najbardziej doświad­c­zoną armię w Ameryce Łacińskiej. 300 tys. Kubańczyków przeszło przez Angolę w ciągu 16 lat. To około 25% mężczyzn w wieku poborowym, 3% pop­u­lacji całej Kuby.

Zmierzch imperi­um

W 1991 roku Kuba wyco­fu­je ostat­nich żołnierzy z Angoli. Powody są proza­iczne: upadek ZSRR odci­na radzieck­ie dotac­je, kryzys gospo­dar­czy na Kubie uniemożli­wia utrzy­manie armii, a nowy świat po zim­nej wojnie nie potrze­bu­je już kubańs­kich najem­ników. W ciągu kilku lat armia kubańs­ka kur­czy się wielokrot­nie. Czoł­gi rdzewieją, samolo­ty nie mają pali­wa, a doświad­czeni ofi­cerowie prze­chodzą na emery­turę. Przez następ­ne dekady Kuba utrzy­mu­je się m.in. dzię­ki wenezuel­skiej ropie, która zapew­nia tani surowiec na włas­ny rynek, jak i możli­wość jego odsprzedaży za cenne dewizy. Hugo Chavez dostar­czał Hawanie do 100 tys. baryłek dzi­en­nie po sub­sy­diowanych cenach, choć w późniejszych lat­ach licz­ba ta spadła do około 30 tys. po wprowadze­niu sankcji USA. W zami­an kubańs­cy funkcjonar­iusze służb bez­pieczeńst­wa i wojskowi szko­lili wenezuel­skie siły represyjne, chroniąc reżim w Cara­cas.

Sty­czeń 2026 przynosi ostate­czny cios. Amerykańs­ka oper­ac­ja „Absolute Resolve” obala Maduro. W akcji ginie 32 kubańs­kich ofi­cerów, sym­bol­icznie kończąc epokę kubańs­kich inter­wencji zagranicznych. A Wenezuel­s­ka kro­plówka zosta­je najpraw­dopodob­niej odcię­ta.

Całkowicie zniszc­zona latar­nia mors­ka w Lobito w Angoli, sfo­tografowana w 1995 roku. Zdję­cie ilus­tru­je dewastację wywołaną 27-let­nią wojną domową w Angoli (1975–2002). Pomi­mo kubańskiej inter­wencji i pon­ad 300 000 żołnierzy, którzy przez 16 lat służyli w kra­ju, Ango­la pozostała pogrążona w kon­flik­cie jeszcze przez dekadę po wyco­fa­niu się Kuby w 1991 roku.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Lobito_Lighthouse_1995.jpg

Dziedz­ict­wo w cie­niu kryzy­su

Dziś Kuba ma jed­ną z najm­niejszych armii w region­ie: 50 tys. żołnierzy w czyn­nej służ­bie, z przes­tarza­łym sprzętem z lat 70. i 80. Kubańskie siły zbro­jne są wyko­rzysty­wane głównie do tłu­mienia rozruchów, a nie do zagranicznych wypraw. Pro­dukt kra­jowy brut­to spadł w ciągu ostat­nich sześ­ciu lat o 10%, a państ­wo zma­ga się z nieustan­ny­mi prz­er­wa­mi w dostaw­ie prą­du trwa­ją­cy­mi nawet 20 godzin. Ale w lat­ach 1975–1991 było inaczej. Kubańs­cy żołnierze zmie­nili bieg his­torii Afry­ki. Ich zwycięst­wo w Cuito Cua­navale przyśpieszyło upadek rzą­du RPA. Ich inter­wenc­ja w Angoli ura­towała MPLA. Ich obec­ność w Etiopii zatrzy­mała soma­l­i­jską agresję.

To wyjątkowa his­to­ria: mały kraj, który przez 16 lat był glob­al­nym graczem mil­i­tarnym. His­to­ria, która kosz­towała Kubę około 10 tys. zabitych, ran­nych i zagin­ionych, ale dała jej sławę jako jed­nej z niewielu armii, które rzeczy­wiś­cie wpłynęły na his­torię świa­ta. Gdy dziś patrzymy na skromne parady w Hawanie i czy­tamy o śmier­ci 32 ofi­cerów w Wenezueli, trud­no uwierzyć, że te same mundury widziano w dżunglach Angoli, na pustyni Ogaden i w górach Etiopii. Jeśli Wenezuel­s­ka kro­plówka już nigdy nie popłynie, a nie zastąpi jej inna, wraz z nią skończy się nawet odci­nanie kuponów od dawnych, zło­tych lat kubańskiej armii, które pewnie już nie wrócą.

Tobi­asz Małysa

PS: Pole­cam, jako lek­turę uzu­peł­ni­a­jącą, książkę Ryszar­da Kapuś­cińskiego pt. Chrys­tus z kara­binem na ramie­niu.

Źródła:

https://www.jta.org/archive/cubans-out-of-syria

https://cubacenter.org/cuba-brief/2024/01/07/cuba-brief-50-years-ago-cuban-troops-covertly-invaded-and-tried-to-destroy-israel-led-by-the-cuban-general-now-torturing-venezuelans-cuban-soldiers-enlisting-in-moscows-illegal-ukraine-war/

https://cubacenter.org/cuba-brief/2024/01/07/cuba-brief-50-years-ago-cuban-troops-covertly-invaded-and-tried-to-destroy-israel-led-by-the-cuban-general-now-torturing-venezuelans-cuban-soldiers-enlisting-in-moscows-illegal-ukraine-war/

https://en.wikipedia.org/wiki/Foreign_interventions_by_Cuba

https://www.reddit.com/r/AskHistorians/comments/i58qkq/how_genuine_was_cuban_involvement_in_angola/

https://en.wikipedia.org/wiki/Cuban_intervention_in_Angola

https://www.reddit.com/r/AskHistorians/comments/i58qkq/how_genuine_was_cuban_involvement_in_angola/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_kuba%C5%84ski

https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Quifangondo

https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Cuito_Cuanavale

https://www.accord.org.za/publication/remembering-the-ogaden-war-45-years-later/

https://sociology.yale.edu/sites/default/files/invasion_of_grenada_foresight.pdf

https://www.jstor.org/stable/41067072

https://www.foxbusiness.com/economy/maduros-capture-puts-cubas-venezuelan-oil-dependent-economy-risk

https://www.britannica.com/event/U‑S-invasion-of-Grenada

https://cubaarchive.org/wp-content/uploads/2020/07/Cuba-in-Angola.pdf

https://historia.org.pl/2015/08/26/zimnowojenna-rywalizacja-amerykansko-sowiecka-w-afryce-na-przykladzie-konfliktu-w-angoli/

Artykuł pow­stał z pomocą wyszuki­war­ki Per­plex­i­ty.

Ta strona używa ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza ich akceptację. Dodatkowe informacje w naszej Polityce prywatności .
Schowaj ten komunikat