Styczeń 2026. Podczas amerykańskiej operacji w Wenezueli ginie 32 kubańskich oficerów, ostatnich karaibskich strażników wenezuelskiego reżimu. To symboliczny koniec pewnej epoki. Siły zbrojne Kuby nie dysponują obecnie potencjałem porównywalnym z tym sprzed kilku dekad, gdy aktywnie angażowały się w operacje militarne poza granicami kraju; zarówno na kontynencie afrykańskim, na Bliskim Wschodzie, jak i w państwach Ameryki Łacińskiej oraz regionu karaibskiego. Ale kiedyś było inaczej. Fidel Castro wysyłał swoje dywizje na drugi koniec świata, a kubańscy żołnierze walczyli w największej bitwie afrykańskiej od czasów II wojny światowej. Oto historia złotych lat tej najbardziej nieoczekiwanej potęgi militarnej Ameryki Łacińskiej.
Najważniejsze, to zdobyć doświadczenie
Październik 1963. Algieria, świeżo po uzyskaniu niepodległości, wchodzi w konflikt graniczny z Marokiem, rozpoczynając tzw. „wojnę piaskową”. Fidel Castro podejmuje decyzję, która zaskoczy świat: Kuba wysyła wojsko na drugi koniec Atlantyku. Do portu w Algierze przybywa 686 kubańskich „doradców”. Na pokładach okrętów znajdują się 22 czołgi T‑34, a ponadto działa przeciwlotnicze, moździerze. To pierwsza duża zagraniczna interwencja kubańskiej armii, i co najważniejsze udana. Kubańczycy nie tylko walczą. Ich instruktorzy szkolą algierską armię, lekarze organizują pomoc medyczną, a technicy naprawiają sprzęt radziecki. Po zakończeniu misji Castro nakazuje pozostawić w Algierii cały przywieziony sprzęt wojskowy, w tym czołgi i wozy bojowe. To gest solidarności, ale też demonstracja siły: Kubę stać na takie poświęcenie.
Porażka nad jeziorem Tanganika
24 kwietnia 1965. Che Guevara, minister przemysłu Kuby i legendarny dowódca rewolucji, ląduje w Kongo nad jeziorem Tanganika. Przybywa incognito, z niewielką grupą kubańskich oficerów. Ostatecznie siły kubańskie w Kongo osiągnęły liczbę od 100 do 200 żołnierzy, głównie Afro-Kubańczyków. Misja? Wesprzeć ruch marksistowski „Simba” w walce z rządem wspieranym przez Belgię i USA. Guevara zrzeka się kubańskiego obywatelstwa i wszystkich funkcji rządowych, deklarując, że jego jedynym obowiązkiem jest walka z imperializmem.
Ernesto “Che” Guevara podczas misji partyzanckiej w Kongo w 1965 roku. Guevara przybył 24 kwietnia 1965 nad jezioro Tanganika z grupą kubańskich oficerów, aby wesprzeć ruch Simba. Misja zakończyła się niepowodzeniem po siedmiu miesiącach, ale dostarczyła cennych doświadczeń, które Kuba wykorzysta dekadę później podczas operacji Carlota w Angoli.
Źródło: http://rachel.education.gov.ck/wikip/images/2303/230306.jpg.htm
Ale rzeczywistość okazuje się brutalna. Powstanie Simba już dogorywa, rozbite przez białych najemników i oddziały kongijskiej armii. Kubańczycy mimo to próbują szkolić kongijskich partyzantów, ale ci są słabo zmotywowani. Guevara planował jedynie doradztwo, a kończy walką ramię w ramię z rebeliantami. Po siedmiu miesiącach misja się kończy. Che po ewakuacji przez Tanzanię i Pragę wraca do Kuby, przygnębiony porażką. Ale Kuba wyciąga wnioski.
Kongo-Brazzaville
Równolegle, w maju 1965, Kuba wysłała 250 żołnierzy do Kongo-Brazzaville (Republika Konga), znacznie mniejszego i stabilniejszego kraju, niż ogarnięte chaosem Kongo-Kinszasa po drugiej stronie rzeki Kongo. Ta misja była znacznie bardziej udana niż katastrofalna wyprawa Che Guevary. Miejscowy rząd faktycznie chciał kubańskiej pomocy. Prezydent Alphonse Massamba-Débat, marksista o proradzieckiej orientacji, potrzebował wsparcia w budowie nowoczesnej armii. Kubańczycy otrzymali bazę treningową, zaplecze logistyczne i pełną swobodę działania; Było to coś, czego Che Guevara nigdy nie miał w kongijskiej dżungli.
Kongo-Brazzaville graniczyło z angolską enklawą Cabinda i miało kluczowe znaczenie strategiczne. Kubańczycy szkolą lokalną armię, ale, co kluczowe, sześciu z nich zostaje przydzielonych do szkolenia partyzantów angolskiego MPLA. Walczyło ono z Portugalczykami po drugiej stronie granicy, Angola była wówczas bowiem jeszcze kolonią portugalską, a MPLA prowadziło wojnę partyzancką od 1961 roku.
To właśnie te doświadczenia staną się fundamentem pod operację Carlota dziesięć lat później. Kubańscy instruktorzy budują sieć kontaktów, uczą się afrykańskiej specyfiki walki, poznają teren. Gdy w 1974 roku w Portugalii dochodzi do rewolucji goździków, a Lizbona zapowiada wycofanie się z Angoli, Kuba już od dekady ma na miejscu swoich ludzi. Rok później, gdy MPLA będzie potrzebowało pomocy przeciwko armii południowoafrykańskiej i zairskiej, Kura będzie gotowa.
I po drugiej stronie zwrotnika
Październik 1973. Podczas wojny Jom Kippur Egipt i Syria atakują Izrael. ZSRR wspiera swoich arabskich sojuszników, ale Castro idzie dalej: Kuba wysyła do Syrii 4 tys. żołnierzy, w tym batalion pancerny, wraz z helikopterami i czołgami. To pierwsza kubańska interwencja na Bliskim Wschodzie. I zarazem demonstracja, że Hawana jest gotowa walczyć w dowolnym miejscu na świecie. Kubańscy żołnierze walczą ramię w ramię z Syryjczykami. Załogi kubańskich czołgów uczestniczą w starciach z Izraelczykami na Wzgórzach Golan podczas wojny na wyczerpanie, która trwa od stycznia do czerwca 1974.
Kubańskie straty są znaczne: 180 zabitych i 250 rannych. Po podpisaniu w maju 1974 porozumienia o rozdzieleniu sił między Izraelem a Syrią, kubańska brygada pancerna pozostaje w Syrii do stycznia 1975, szkoląc syryjskie załogi czołgów. Misja kończy się, ale przesłanie jest jasne: kubańska armia stała się globalnym graczem. Doświadczenie zdobyte na Wzgórzach Golan będzie bezcenne rok później, gdy kubańskie czołgi ruszą do walki w Angoli.
Bo rewolucja to towar eksportowy
Maj 1967. W tzw. incydencie w Machurucuto, Wenezuelska Gwardia Narodowa i wojsko starły się z 12-osobowym oddziałem Kubańczyków szkolących miejscowych rebeliantów. Kubańczycy usiłowali wywołać rewolucję w Wenezueli na wzór kubański, ale misja upada. Incydent ten prowadzi do pogorszenia stosunków dyplomatycznych. Ale Kuba nie rezygnuje z eksportu rewolucji. Zmienia tylko taktykę. Zamiast małych oddziałów dywersyjnych, w przyszłości będzie wysyłać całe dywizje pancerne.
W latach 1967–1975 Kuba utrzymuje stały kontyngent 60 żołnierzy w Gwinei-Conakry, w tym grupę pilotów. W latach 80. kubańscy doradcy wojskowi szkolą nikaraguańskich sandinistów w walce z finansowanymi przez USA contras. Do 1975 kubańska armia przeszkoliła tysiące partyzantów na trzech kontynentach. Jej oficerowie znali afrykańską dżunglę, bliskowschodnie pustynie i latynoamerykańskie góry. Żadna inna armia w regionie nie miała takiego doświadczenia. Gdy 5 listopada 1975 pierwsze kubańskie transporty wylądują w Luandzie, nie będą to żółtodzioby. To weterani Algierii, Konga i Syrii. Najbardziej doświadczonej bojowo armii Ameryki Łacińskiej, gotowej na największą interwencję w swojej historii.
Operacja Carlota
Listopad 1975. Luanda płonie. Trzy angolskie ruchy wyzwoleńcze walczą o władzę w byłej już kolonii portugalskiej. Południowoafrykańska armia przekracza granicę, a zairskie kolumny pancerne suną z północy. Wydaje się, że marksistowski MPLA może odliczać już swoje ostatnie godziny. To wtedy Fidel Castro podejmuje decyzję, która wstrząśnie geopolityką Afryki na następne 16 lat. W tym czasie, przez Angolę przewinie się prawie 430 tysięcy „doradców”, w tym 377 tysięcy żołnierzy i ponad 50 tysięcy pracowników cywilnych (lekarzy, nauczycieli, techników). Kubańskie straty wyniosą około 10 tys. zabitych, rannych i zaginionych łącznie. Proporcjonalnie do liczby ludności, to więcej niż poświęcenie Stanów Zjednoczonych w Wietnamie.
Mapa przedstawiająca sytuację podczas wojny domowej w Angoli w okresie październik-grudzień 1975 roku, tuż przed operacją Carlota. Widoczne są terytoria kontrolowane przez MPLA (czerwony), FNLA (niebieski) i UNITA (żółty), oraz kierunki ataków południowoafrykańskich i zairskich. 5 listopada 1975 roku rozpoczęła się kubańska interwencja wojskowa, która zmieniła bieg konfliktu.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Angolan_Civil_War_(October_-_December_1975).svg
5 listopada 1975 rozpoczyna się operacja Carlota. Była to największa zagraniczna interwencja w historii Ameryki Łacińskiej. Pierwsze kubańskie transporty An-22 i Il-76 lądują w Luandzie, wyrzucając na płytę lotniska żołnierzy 1. Batalionu Specjalnego. Do końca roku na afrykańskiej ziemi stanie 10 tys. kubańskich żołnierzy, a w kolejnym roku ich liczba wzrośnie do 36 tys. Ale Kubańczycy nie przyjechali jako doradcy. Przybyli aby walczyć. Ich T‑55 i BTR-60 natychmiast ruszają do walki. Już w listopadzie 1975 kubańsko-angolskie zgrupowanie odpiera atak sił FNLA wspieranych przez Zair i południowoafrykańską artylerię w bitwie pod Quifangondo. Siły FNLA i Zairu tracą 100–150 zabitych i około 200 rannych. Południowoafrykańska artyleria wycofuje się do portu Ambriz. To przełom w wojnie.
Wojna w Ogadenie
W 1977 Somalia dokonuje inwazji na etiopską prowincję Ogaden. Wojska Siada Barrego, uzbrojone w radzieckie T‑55 i BMP, szybko zajmują 90% terytorium. Etiopska armia rozpada się. Jej moskiewski sojusznik zwraca się do Hawany z prośbą o pomoc. Castro wysyła około 20 tys. „doradców”: całą 1. Kubańską Dywizję Pancerną. W styczniu 1978 kubańsko-etiopska ofensywa rozpoczyna się od intensywnych bombardowań. Kubańskie T‑55 i T‑62, wsparte przez etiopskie BTR-152, przełamują linie somalijczyków.
Kubańska załoga artylerii podczas wojny w Ogadenie (1977–1978). Kuba wysłała około 20 000 żołnierzy do Etiopii, aby pomóc odeprzeć somalijską inwazję. To jedna z wielu kubańskich interwencji wojskowych w Afryce podczas zimnej wojny. Zdjęcie pochodzi z publikacji CIA “Cuban Armed Forces and the Soviet Military Presence” z 1982 roku.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cubans_in_Ogaden1.JPG
24 stycznia 1978 kubańsko-etiopskie zgrupowanie rozpoczyna natarcie w północnym Ogadenie. Kubańskie haubice 2S1 Goździk i działa samobieżne 2S3 Akacja niszczą somalijskie pozycje. Po tygodniu walk Somalijczycy odnoszą duże straty. Do marca 1978 cały Ogaden zostaje wyzwolony. Ale Kubańczycy nie tylko walczą. Ich inżynierowie budują mosty, lekarze leczą rannych, a instruktorzy szkolą etiopską armię. To kompleksowe zaangażowanie, które cementuje wpływy Kuby w Afryce Wschodniej. 9 marca 1978 Siad Barre nakazuje wycofanie. Całkowita liczba ofiar wojny szacowana jest na 60 tys. osób, w tym 20 tys. somalijskich żołnierzy i bojowników
Bitwa o Cassingę
Bitwa o Cassingę (4 maja 1978) pokazała brutalną rzeczywistość wojny w Angoli. Cassinga, położona około 250 km na północ od granicy namibijskiej, była główną bazą szkoleniową SWAPO (Organizacji Ludu Afryki Południowo-Zachodniej), namibijskiego ruchu wyzwoleńczego walczącego o niepodległość od RPA. W obozie tym stacjonowało około 4000 osób: partyzanci, instruktorzy, ale również cywile, kobiety i dzieci uchodźców z Namibii.
Grafika przedstawiająca relacje między Kubą, Angolą i Południową Afryką w latach 1975–1990. Przez 16 lat ponad 300 000 kubańskich żołnierzy służyło w Angoli, wspierając rząd MPLA przeciwko siłom UNITA i południowoafrykańskiej armii.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cuba,_Angola,_and_South_Africa,_1975-1990.png
Południowoafrykańscy spadochroniarze z elitarnej jednostki przeprowadzili zmasowany atak powietrzny, desantując się bezpośrednio na obóz. Operacja „Reindeer” była częścią szerszej południowoafrykańskiej kampanii mającej złamać SWAPO przed zbliżającymi się negocjacjami o niepodległości Namibii. W obozie stacjonował kubański batalion doradców wojskowych, który znalazł się w centrum ataku. Kubańczycy ponieśli straty, ale ich opór, wraz z obroną partyzantów SWAPO, pozwolił na ewakuację większości osób z obozu. W odpowiedzi kubańskie MiG-21 bombardują bazy RPA w północnej Namibii, a Angola oficjalnie oskarża RPA o „akt agresji i ludobójstwa”. Bitwa o Cassingę stała się symbolem brutalności wojny w regionie i jednym z najbardziej kontrowersyjnych wydarzeń konfliktu angolsko-namibijskiego. Do dziś dzień 4 maja obchodzony jest w Namibii jako „Cassinga Day”, czyli dzień pamięci o ofiarach.
Kubańska fala
Najbardziej znana z bitew angolskiego teatru wojny, Cuito Cuanavale (14 sierpnia 1987 – 23 marca 1988), stała się największą bitwą konwencjonalną w Afryce od czasów II wojny światowej. Po siedmiu miesiącach walk bitwa kończy się taktycznym patem. SADF (z ang. Południowoafrykańskie Siły Obrony) osiągają swój cel: powstrzymanie ofensywy FAPLA na Mavingę. Ale niestety nie udaje się wyprzeć sił kubańsko-angolskich z pozycji wschodnich od Cuito Cuanavale. Południowa Afryka traci około 43–86 żołnierzy, podczas gdy UNITA ponosi około 3 tys. zabitych. Straty FAPLA wynoszą około 4768 zabitych, a kubańskie 42 zabitych.
Montaż zdjęć z bitwy o Cuito Cuanavale (1987–1988). U góry: zniszczony czołg T‑54/T‑55 angolskiej lub kubańskiej armii, zdobyty przez południowoafrykańskie siły zbrojne (SADF). Bitwa o Cuito Cuanavale była największą bitwą konwencjonalną w Afryce od czasów II wojny światowej i punktem zwrotnym w walce z rządem RPA.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cuito_Cuanavale_Montage.jpg
Choć bitwa o Cuito Cuanavale była taktycznie nierozstrzygnięta, jej konsekwencje polityczne były znaczne. Południowa Afryka, po raz pierwszy od dekad, została zmuszona do przystąpienia do negocjacji z czarną Afryką na równych warunkach. W 1991, kilka miesięcy po zwolnieniu z więzienia, Nelson Mandela odwiedzając Hawanę, aby osobiście podziękować Fidelowi Castro za wsparcie dla walki z rządem RPA, a szczególnie za interwencję kubańskich sił zbrojnych w Angoli, powiedział: „Zwycięstwo w Cuito Cuanavale było punktem zwrotnym dla wyzwolenia naszego kontynentu i mojego narodu”. Dodał także: „Po raz pierwszy kraj przybył z innego kontynentu nie po to, aby coś zabrać, ale po to, aby pomóc Afrykanom w osiągnięciu wolności”.
Symbolika bitwy była bowiem jasna: wojska RPA nie były już niezwyciężone. To bitwa o Cuito Cuanavale otworzyła drogę do negocjacji, które w grudniu 1988 doprowadziły do Porozumienia Nowojorskiego. Kuba zobowiązała się do wycofania wszystkich swoich wojsk z Angoli do 1991. RPA zobowiązało się z kolei do wycofania z Namibii i zaprzestania wspierania UNITA. Namibia uzyskała niepodległość w 1990. Zwycięstwo komunistycznych „doradców” w Angoli nie doprowadziło do upadku rządu RPA bezpośrednio, ale być może złamało mit o niezwyciężonej białej armii w Afryce.
Grenada
Październik 1983. Na małej wyspie w Karaibach dochodzi do zamachu stanu. Na Grenadzie stacjonuje 784 kubańskich robotników budujących nowy port lotniczy. Ronald Reagan decyduje się na interwencję. 25 października 1983 rozpoczyna się operacja „Urgent Fury”. Ponad 5 tys. amerykańskich żołnierzy ląduje na wyspie. Kubańczycy nie mają szans. Ich uzbrojenie ogranicza się do karabinów AKM i kilku karabinów maszynowych. Mimo to, pod dowództwem pułkownika Pedra Tortoló Comasa, zajmują pozycje obronne wokół portu lotniczego. W ciągu kilku dni operacji ginie 24 Kubańczyków i 21 grenadzkich żołnierzy i 24 cywilów. Pozostali kapitulują. Porażka w Grenadzie kończy kubańskie marzenia o wpływach w Ameryce Łacińskiej. Pokazuje, że bez radzieckiego parasola Kuba nie jest w stanie konkurować z USA w ich własnej strefie wpływów.
Mechanizm kubańskiej potęgi
Jak mała, 10-milionowa wyspa mogła utrzymać 50-tysięczną armię w Afryce? ZSRR finansował kubańską obecność w Angoli, pokrywając koszty szacowane na około 400 milionów dolarów rocznie. Kuba dostawała nowoczesny sprzęt: T‑72, BMP‑1, MiG-23, systemy przeciwlotnicze SA‑6. Warto tutaj zauważyć, że mimo deklaracji ideologicznych, interwencje były często po prostu dobrym biznesem dla kubańskiego rządu.
MPLA płacił Kubie w ropie naftowej. Kubańscy żołnierze byli de facto najemnikami, ale ideologicznie umotywowanymi. W Kubie służba wojskowa ponadto była chlubą. Kubańczycy walczyli w Kongo w latach 60., w Algierii, w Wenezueli. Do 1975 roku mieli najbardziej doświadczoną armię w Ameryce Łacińskiej. 300 tys. Kubańczyków przeszło przez Angolę w ciągu 16 lat. To około 25% mężczyzn w wieku poborowym, 3% populacji całej Kuby.
Zmierzch imperium
W 1991 roku Kuba wycofuje ostatnich żołnierzy z Angoli. Powody są prozaiczne: upadek ZSRR odcina radzieckie dotacje, kryzys gospodarczy na Kubie uniemożliwia utrzymanie armii, a nowy świat po zimnej wojnie nie potrzebuje już kubańskich najemników. W ciągu kilku lat armia kubańska kurczy się wielokrotnie. Czołgi rdzewieją, samoloty nie mają paliwa, a doświadczeni oficerowie przechodzą na emeryturę. Przez następne dekady Kuba utrzymuje się m.in. dzięki wenezuelskiej ropie, która zapewnia tani surowiec na własny rynek, jak i możliwość jego odsprzedaży za cenne dewizy. Hugo Chavez dostarczał Hawanie do 100 tys. baryłek dziennie po subsydiowanych cenach, choć w późniejszych latach liczba ta spadła do około 30 tys. po wprowadzeniu sankcji USA. W zamian kubańscy funkcjonariusze służb bezpieczeństwa i wojskowi szkolili wenezuelskie siły represyjne, chroniąc reżim w Caracas.
Styczeń 2026 przynosi ostateczny cios. Amerykańska operacja „Absolute Resolve” obala Maduro. W akcji ginie 32 kubańskich oficerów, symbolicznie kończąc epokę kubańskich interwencji zagranicznych. A Wenezuelska kroplówka zostaje najprawdopodobniej odcięta.
Całkowicie zniszczona latarnia morska w Lobito w Angoli, sfotografowana w 1995 roku. Zdjęcie ilustruje dewastację wywołaną 27-letnią wojną domową w Angoli (1975–2002). Pomimo kubańskiej interwencji i ponad 300 000 żołnierzy, którzy przez 16 lat służyli w kraju, Angola pozostała pogrążona w konflikcie jeszcze przez dekadę po wycofaniu się Kuby w 1991 roku.
Źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Lobito_Lighthouse_1995.jpg
Dziedzictwo w cieniu kryzysu
Dziś Kuba ma jedną z najmniejszych armii w regionie: 50 tys. żołnierzy w czynnej służbie, z przestarzałym sprzętem z lat 70. i 80. Kubańskie siły zbrojne są wykorzystywane głównie do tłumienia rozruchów, a nie do zagranicznych wypraw. Produkt krajowy brutto spadł w ciągu ostatnich sześciu lat o 10%, a państwo zmaga się z nieustannymi przerwami w dostawie prądu trwającymi nawet 20 godzin. Ale w latach 1975–1991 było inaczej. Kubańscy żołnierze zmienili bieg historii Afryki. Ich zwycięstwo w Cuito Cuanavale przyśpieszyło upadek rządu RPA. Ich interwencja w Angoli uratowała MPLA. Ich obecność w Etiopii zatrzymała somalijską agresję.
To wyjątkowa historia: mały kraj, który przez 16 lat był globalnym graczem militarnym. Historia, która kosztowała Kubę około 10 tys. zabitych, rannych i zaginionych, ale dała jej sławę jako jednej z niewielu armii, które rzeczywiście wpłynęły na historię świata. Gdy dziś patrzymy na skromne parady w Hawanie i czytamy o śmierci 32 oficerów w Wenezueli, trudno uwierzyć, że te same mundury widziano w dżunglach Angoli, na pustyni Ogaden i w górach Etiopii. Jeśli Wenezuelska kroplówka już nigdy nie popłynie, a nie zastąpi jej inna, wraz z nią skończy się nawet odcinanie kuponów od dawnych, złotych lat kubańskiej armii, które pewnie już nie wrócą.
Tobiasz Małysa
PS: Polecam, jako lekturę uzupełniającą, książkę Ryszarda Kapuścińskiego pt. Chrystus z karabinem na ramieniu.
Źródła:
https://www.jta.org/archive/cubans-out-of-syria
https://cubacenter.org/cuba-brief/2024/01/07/cuba-brief-50-years-ago-cuban-troops-covertly-invaded-and-tried-to-destroy-israel-led-by-the-cuban-general-now-torturing-venezuelans-cuban-soldiers-enlisting-in-moscows-illegal-ukraine-war/
https://cubacenter.org/cuba-brief/2024/01/07/cuba-brief-50-years-ago-cuban-troops-covertly-invaded-and-tried-to-destroy-israel-led-by-the-cuban-general-now-torturing-venezuelans-cuban-soldiers-enlisting-in-moscows-illegal-ukraine-war/
https://en.wikipedia.org/wiki/Foreign_interventions_by_Cuba
https://www.reddit.com/r/AskHistorians/comments/i58qkq/how_genuine_was_cuban_involvement_in_angola/
https://en.wikipedia.org/wiki/Cuban_intervention_in_Angola
https://www.reddit.com/r/AskHistorians/comments/i58qkq/how_genuine_was_cuban_involvement_in_angola/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_kuba%C5%84ski
https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Quifangondo
https://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_Cuito_Cuanavale
https://www.accord.org.za/publication/remembering-the-ogaden-war-45-years-later/
https://sociology.yale.edu/sites/default/files/invasion_of_grenada_foresight.pdf
https://www.jstor.org/stable/41067072
https://www.foxbusiness.com/economy/maduros-capture-puts-cubas-venezuelan-oil-dependent-economy-risk
https://www.britannica.com/event/U‑S-invasion-of-Grenada
https://cubaarchive.org/wp-content/uploads/2020/07/Cuba-in-Angola.pdf
https://historia.org.pl/2015/08/26/zimnowojenna-rywalizacja-amerykansko-sowiecka-w-afryce-na-przykladzie-konfliktu-w-angoli/
Artykuł powstał z pomocą wyszukiwarki Perplexity.




